Geoblog.pl    przygoda    Podróże    Azjatyckie spełnienie... i marzenia o końcu świata    Zyc nie umierac:)!
Zwiń mapę
2011
03
cze

Zyc nie umierac:)!

 
Malezja
Malezja, Kota Kinabalu
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 27229 km
 
Jestesmy w Kota Kinabalu, czyli KK (wiele miast w Malezji ma dwie wersje - oryginalna i skrocona do inicjalow:)

Sa to moja ostatnie chwile na Borneo... ale zanim stad wyfrune przede mna przemile spotkanie i ostatnia borneanska przygoda:)!
Juz chyba wspominalam kilka razy, ze malezyjczycy to wyjatkowo goscinny narod..?!. Znowu mialam okazje sie o tym przekonac...

Ale od poczatku.... ostatnie dni postanawiamy spedzic w KK.... Jedyna atrakcja jaka sobie zafundowalismy to calodniowa wycieczka na pobliskie wyspy Parku Narodowego Tunku Abdul Rahman (20 minut lodzia od KK). Jest to bardzo popularne miejsce wypoczynkowe dla lokalnej ludnosci...
W sklad Parku wchodzi 5 wysp... Wybieramy sie na najbardziej rekomendowana dla tych co chca ponurkowac (my chcemy:)) - MANUKAN. A tam - tluuuuum!!!! Wiecej ludzi niz ryb w wodzie!!! Czym predzej postanawiamy stad uciec na duzo mniejsza wysepke (Suluk), na ktorej nie ma infrastuktury = nie ma ludzi!
Na poczatku zadna lodz nie chc nas tam zawiesc (pomimo, ze to 5 minut od MANUKAN), albo zadaja jakis chorych sum za podwiezienie... Ale w koncu udaje sie namowic jednego "kapitana" - do wytrwalych swiat nalezy:)))!!

No wiec trafiamy na wyspe i tam spotykmy 1 (jedyna na calej wyspie) rodzinke, pochodzaca z okolic KK. Bardzo szybko sie zaprzyjazniamy... zapraszaja nas na wspolny snorkeling (nurkowanie ale w uproszczenoej formie - tylko maska i rurka). Przy samej brzegu juz mozna poobserwowac co sluchac pod woda (spotkalam Nemo:)!!!!!!), ale duzo lepiej wyglada to 100-200metro dalej.... Wsiadamy wiec na lodz i odplywamy kawalek od wyspy... I tam po raz pierwszy w zyciu mam okazje poogladac niesamowicie kolorowy podowodny swiat!REWELACJA! Rafy koralowe, niebieskie rozgwiazdy, tlumy jezowcow (Siostra, kazali Cie pozdrowic;), kolorowe rybki, itd itd...:)!

Potem powrot na wyspe, grillowanie, piwo, wspolny powrot na lad, a na wieczor dostajemy zaproszenie na kolacje do ich domu:). Serwowane sa oczywiscie owoce morza i wino na deser:)!

Wyjatkowo mile to pozegnanie ze strony Borneo:)!
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (11)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (5)
DODAJ KOMENTARZ
zula
zula - 2011-06-07 10:18
Świat jak z bajki...piękne zdjęcia !!!
 
Tata
Tata - 2011-06-07 18:17
Czyzbys rozpoczela budowe nowego domku jedna scianka juz stoi a dalej to pikus,,,,,,Pan Pikus.
 
Jen
Jen - 2011-06-07 18:52
They let you drive the boat?! That's dangerous;)
I love you're comment about meeting Nemo. I just thought, I bet she ate some of his cousins later that night:) Borneo sure looks like paradise. I think Gage and I will have to put it on our Must-Visit list.
 
Sis
Sis - 2011-06-07 21:45
Mam nadzieje, ze plywalas w butach;-)
 
Sis
Sis - 2011-06-07 21:48
A zawsze myslalam, ze mamy w rodzinie tylko jedna modelke;-)
 
 
zwiedziła 11.5% świata (23 państwa)
Zasoby: 259 wpisów259 922 komentarze922 1646 zdjęć1646 15 plików multimedialnych15
 
Moje podróżewięcej
07.11.2016 - 16.11.2016
 
 
07.11.2015 - 27.11.2015
 
 
16.11.2013 - 09.12.2013